Turcja: Indyjscy hakerzy wyjaśnią zagadkowe zabójstwo ambasadora Rosji

turcja

Mija rok od zabójstwa rosyjskiego ambasadora Andrieja Karłowa w Ankarze. Choć zamachowiec - Mevlüt Mert Altıntaş - został zastrzelony na miejscu, wciąż istnieje wiele niewyjaśnionych faktów w sprawie. Tureckie służby m.in. bezskutecznie próbowały włamać się do pamięci telefonu zabójcy, w końcu przekazały one kluczowy materiał dowodowy indyjskiej firmie.

Początkowo rozważano powierzenie telefonu służbom izraelskim, jednak nie doszło do porozumienia. 18 grudnia, na dzień przed rocznicą zamachu, ekipa rosyjskich śledczych przybyła do Ankary, by skontrolować postępy w tureckim dochodzeniu. To strona rosyjska zaproponowała udział firmy z Indii, jak również własnych hakerów.

Wcześniej Turcja żądała wydania kodów zabezpieczeń od firmy Apple, ta jednak odmówiła.

Strona turecka sugerowała, że za zamachem stała tzw. FETÖ - "Organizacja terrorystyczna Fethullaha Gülena" - obwiniana także za przeprowadzenie nieudanego puczu wojskowego w Turcji w lipcu 2016 r.

Muzułmański kaznodzieja Gülen - niegdyś sojusznik i przyjaciel prezydenta Erdoğana - przebywa na "dobrowolnym wygnaniu" w Stanach Zjednoczonych od blisko 20 lat. Zza granicy miałby knuć przeciw Erdoğanowi i inspirować zamach na Karłowa, by pogorszyć relacje turecko-rosyjskie. Strona rosyjska ma przychylać się do tej właśnie wersji.

W sprawie jest jednak wiele niewiadomych. Zamachowiec usunął wszelkie ślady elektroniczne, m.in. maile, a do kontaktów używał metod szyfrujących, m.in. VPN i ByLock, których część nie podlega jurysdykcji żadnego z zainteresowanych państw, ale np. Wysp Dziewiczych.

Poza tym, po zabójstwie zamachowiec miał wykrzykiwać hasła typowe dla islamskich ekstremistów i motywować je zemstą na Rosji za udział w wojnie w Syrii - jednak według ekspertów jego znajomość języka arabskiego była na tyle słaba, że wzbudzała wątpliwości i podejrzenia o celowe nakierowywanie służb na błędne tropy.

Altıntaş oddał do Karłowa 9 strzałów, kiedy ten wygłaszał przemówienie na wystawie fotograficznej w centrum kulturalnym w Ankarze. Karłow był doświadczonym dyplomatą - wcześniej przez wiele lat służył jako ambasador ZSRR, a później Federacji Rosyjskiej w Korei Północnej i Korei Południowej.

Opublikowane: Grudzień 20th, 2017 5:47 pm