Jemen - wyjaśniamy konflikt i kryzys humanitarny [INFOGRAFIKA]

new-piktochart_26960159

Jemen jest dziś jednym z najbiedniejszych arabskich krajów. Rozdziera go wojna domowa między siłami uznawanego na arenie międzynarodowej prezydenta Abdurrabba Mansura Al-Hadiego a bojówkami szyickiego klanu Al-Houthi (Husi).

Obecnie konflikt przybrał formę kolejnej odsłony 'wojny zastępczej' między koalicją sunnicką (m.in. Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich) a osią szyicką pod przywództwem Iranu. Inne rozdziały tej 'zimnej wojny' toczą się w Syrii, Iraku, a ostatnio zagrożony jest także Liban.

Początki wojny w Jemenie sięgają 2011 r., kiedy na fali 'arabskiej wiosny' liczne protesty w kraju wymusiły przekazanie władzy przez wieloletniego prezydenta - Alego Abdullaha Saleha - swojemu zastępcy - wspomnianemu Hadiemu. Saleh rządził Północnym Jemenem od 1978 r., a później zjednoczonym Jemenem od 1990 r. do 2012 r.

Ludność kraju nie była jednak zadowolona z fasadowej zmiany i nieudolności Hadiego w zwalczaniu korupcji, wpływów lojalistów Saleha czy terrorystów Al-Kaidy ze wschodnich, pustynnych prowincji. Powszechne bezrobocie i brak zabezpieczeń społecznych popchnęły część społeczeństwa do poparcia szyickich bojówek Husich z północy kraju.

Husi wykorzystali słabość prezydenta Hadiego, połączyli siły z niepogodzonym z porażką Salehem i rozpoczęli rebelię z północy, podchodząc pod samą stolicę - Sanaa - w 2014 r. Konflikt przybrał na sile w 2015 r., kiedy Husi wspierani przez Iran osadzili Hadiego w areszcie domowym, ustanawiając własne struktury władz. Po miesiącu Hadi salwował się ucieczką najpierw do południowego portu Aden, a później za granicę - do Arabii Saudyjskiej. Kraj pogrążył się w całkowitym chaosie.

Osiem sunnickich krajów regionu pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej podjęło decyzję o interwencji militarnej, by nie dopuścić do wzrostu wpływów Iranu i przywrócić władzę legalnego prezydenta Hadiego. Obecnie uważa się jednak, że to właśnie koalicja sunnicka jest odpowiedzialna za większość ofiar śmiertelnych konfliktu. Osobiście operacjami kieruje 32-letni dziś saudyjski następca tronu - książę Muhammad bin Salman. Według szacunków ONZ naloty saudyjskie zabiły od marca 2015 r. ok. 8,6 tys. osób i zostawiły ok. 50 tys. rannych.

Obecnie obie strony 'okopały się' w swoich przyczółkach, mając jednak niepełne poparcie lokalnej ludności - Husi wśród szyickich zajdytów na północy (kontrolując starą stolicę Sanaa), a rząd Hadiego wśród sunnitów na południu w Adenie (lub na uchodźstwie) - nie są to jednak silne sojusze, a kluczowe są zależności klanowe, a nie lojalność polityczna. Z chaosu korzysta też wspomniana al-Kaida, terroryzując obie strony z baz na wschodnich pustynnych rubieżach Hadramaut.

Ostatni miesiąc przyniósł zaostrzenie konfliktu i kryzysu humanitarnego. Wystrzelony przez Husich w listopadzie 2017 r. pocisk w kierunku saudyjskiej stolicy niemal osiągnął cel - został strącony na przedmieściach Rijadu. Wywołało to gwałtowną saudyjską reakcję - całkowitą blokadę Jemenu, by zapobiec dozbrajaniu Husich przez Iran. Dotknęło to jednak głównie cywilów - dziś co 10 minut umiera jemeńskie dziecko z powodu prostych chorób lub głodu.

Dodatkowo, 4 grudnia zastrzelono byłego prezydenta Saleha, kiedy próbował wydostać się z terenów kontrolowanych przez dotychczasowych sojuszników - Husich. Dwa dni wcześniej zerwał on porozumienie, nawołując do zbrojnej rebelii całego narodu przeciw bojownikom.

Obecnie nie ma perspektyw rychłego zakończenia konfliktu, gdyż obie strony są wspierane przez silnych sojuszników (Arabia Saudyjska kontra Iran). Ich potencjalne możliwości militarne są nieograniczone, dopóki działania zbrojne nie są prowadzone na ich własnych terytoriach.

Jemen stał się teatrem wojny zastępczej, podobnie jak Syria, w której 7-letni konflikt dogasa, ale pozostawił po sobie niemal 400 tys. ofiar śmiertelnych i kraj bez perspektyw na pełne zjednoczenie przez wiele lat.

W Jemenie działania zbrojne wpędziły kraj w najpoważniejszy kryzys humanitarny dzisiejszych czasów - 20 mln ludzi, w tym 11 mln dzieci, potrzebuje natychmiastowej interwencji, wybuchła epidemia cholery, a 400 tys. dzieci jest skrajnie niedożywionych.

Opublikowane: Grudzień 17th, 2017 3:43 pm, ostatnia aktualizacja: Grudzień 17th, 2017 at 5:53 pm