Francja: nie żyje 12-latek, jego brat jest w szpitalu

Alvoriaz

Do dramatu doszło w alpejskim kurorcie Alvoriaz we Francji. Ojciec pojechał tam z trójką dzieci na narty. Jedno z nich zginęło, spadając z urwiska.

Ojciec miał pozwolić dwóm swoim synom wjechać wyciągiem i zjechać samodzielnie ze stoku. Sam w tym czasie czekał na nich z 6-letnią córką na dole. 

12 i 10-latek, zjeżdżając, pomylili trasę. Gdy chcieli na nią wrócić, zabłądzili. Postanowili zdjąć narty i szli pieszo, szukając stoku. W pewnym momencie doszło do tragedii. Obaj spadli ze 150-metrowego urwiska.

Gdy ojciec zbyt długo czekał na chłopców, zaczął ich szukać. Po pewnym czasie zaalarmował policję.

Jak relacjonują media, o 01:25 natrafiono na ciało starszego z chłopców, który zmarł w wyniku obrażeń odniesionych przy upadu. 15 minut później odnaleziono 10-latka. Chłopiec miał złamaną miednicę i był w szoku. Trafił do szpitala.

Wszczęto śledztwo w tej sprawie.

Opublikowane: Luty 26th, 2018 10:22 am