Ameryka: pięć osób zginęło w wypadku helikoptera

USA Pięć osób nie żyje po tym, jak helikopter, należący do firmy turystycznej Liberty, zatonął w cieśninie  East River. Gdy doszło do tragedii, helikopter przewoził na swoim pokładzie sześć osób, w tym pilota. Według słów Daniela Nigro, komendanta straży pożarnej, jedynie pilot dał radę sam uwolnić się z tonącej maszyny. "Powiedziano nam, że pięć osób jest związanych ciasnymi uprzężami, które będziemy musieli przeciąć, lub w jakiś inny sposób usunąć." Powiedział Nigro. To dlatego reszta pasażerów wyciągnięta została dopiero przez nurków. Dwójkę z nich od razu uznano za zmarłych, a pozostałą trójkę od razu przewieziono do szpitala. Nie udało się jej jednak uratować. Liberty, czyli firma do której należy rozbity helikopter, organizuje powietrzne wycieczki po Nowym Yorku. Komendant policji, James O'Neil powiedział, że ten konkretny samolot wydzierżawiony był przez grupę fotografów. Przyczyna wypadku nadal nie jest do końca znana, ale lokalne media wskazują, że tuż przed tragedią pilot wysłał sygnał, w którym wspominał o problemie z silnikiem. Mimo tego National Transportation Safety Board zamierza bliżej przyjrzeć się całej sprawie.  

Opublikowane: Marzec 12th, 2018 1:51 pm