Zarzuty dla Polaków po tragicznym wypadku na Słowacji

słowacja

Sprawcy tragicznego wypadku na Słowacji usłyszeli zarzuty. Policja z Dolnego Kubina na Słowacji postawiła we wtorek trzem Polakom zarzuty spowodowania "ogólnego zagrożenia". Mężczyźni ścigając się spowodowali wypadek, w którego efekcie zginął 57-latek. Bezpośredniemu sprawcy wyścigu samochodowego grozi od 2 do 5 lat więzienia. Jednym z zatrzymanych okazał się polski dziennikarz motoryzacyjny, który wynajął auto do testów. 

Jak informuje na radio ZET, pozostałym zatrzymanym, którzy usłyszeli zarzuty grozi od kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 3 lat.

Policja nadal apeluje do świadków zdarzenia o informację, ewentualnie o przedłożenie na potrzeby organów ścigania zapisów z rejestratorów wideo, w które wyposażonych jest wiele słowackich samochodów.

Do tej pory policja ustaliła, że samochody z polskimi tablicami rejestracyjnymi jeździły po trasie Rajeckie Teplice - Żyilina - Streczno - Martin - Krpelany - Kralovany - Parnica - Dolny Kubin.

Brawurowa jazda w wyniku, której zginał 57-letni obywatel słowacki, spowodowała otwartą akcję jednego z chadeckich posłów z Ruchu Chrześcijańsko-Demokratycznego (KDH) Milana Vaszeczki. Chce on zaostrzenia kar dla piratów drogowych. Vaszeczka jest zdania, że zapisy kodeksu karnego nie odpowiadają rzeczywistości.

"Jeżeli ktoś zachowuje się jak Ci piraci, to trzeba na nich patrzeć jak na umyślnych morderców" - napisał na swoim portalu internetowym Vaszeczka.

W niedzielę doszło do wypadku i tragicznej śmierci 57-letniego mężczyzny, który zmarł na oczach syna. Samochody zderzyły się w okolicy miasta Dolny Kubin (około 40 km od polskiej granicy). Trzej Polacy jadąc szybko wyprzedzali inne samochody na linii ciągłej.

Śledztwo wykazało, że 27-letni kierowca, obywatel Polski, jechał ferrari z Dolnego Kubina. Za nim 42-letni Polak jechał porsche cayenne. Obaj zaczęli wyprzedzać kolumnę samochodów, w miejscu do tego niedozwolonym. Następnie kierowca porsche uderzył w jadące przed nim ferrari, które zwolniło i wróciło na swój pas. Kierowca porsche jednak nie dał rady już tego zrobić i miał czołowe zderzenie ze skodą fabią, którą prowadził 57-letni mieszkaniec rejony Dolnego Kubina. - informuje rzecznik lokalnej policji Radko Moravczik.

Testy wykazały, że żaden z kierowców nie był pod wpływem alkoholu. Szkody szacowane są na 35 tysięcy euro.

Wśród zatrzymanych jest polski dziennikarz motoryzacyjny. Samochód, który brał udział w kolizji, wypożyczył na testy od polskiego oddziału Mercedes Benz.

Firma zwraca jednak uwagę, że użyczając samochody do testów dziennikarzy motoryzacyjnych, za każdym razem dokładnie określa warunki w jakich samochód ma być bezpiecznie użytkowany.

Opublikowane: Październik 3rd, 2018 9:08 am