Syria: Turcja apeluje o pomoc w odbiciu miasta Al-Bab [TŁO, MAPA]

al-bab-27xii

Turcja ma poważne problemy z odbiciem miasta Al-Bab z rąk dżihadystów z Państwa Islamskiego. Władze wezwały do pomocy w postaci wsparcia powietrznego koalicję dowodzoną przez Stany Zjednoczone. 

21 grudnia w tureckich nalotach zginęło 15 bojowników IS, co umożliwiło sprzymierzonym rebeliantom przejęcie całkowitej kontroli nad autostradą łączącą Al-Bab i Aleppo. Jednak siły dżihadystów nie pozostały dłużne i w zamachach bombowych zabiły 16 tureckich żołnierzy, a kolejnych 33 raniły. Następujące odwetowe bombardowania Turcji pochłonęły 138 ofiar po stronie Państwa Islamskiego, zniszczono również 67 celów naziemnych. Informatorzy z ramienia IS  w międzyczasie podali, że w wyniku przejęcia 2 czołgów Leopard zabito ponad 70 żołnierzy Erdogana. Zażarte walki toczyły się głównie o Wzgórze Akil oraz znajdujący się tam szpital, który przechodził z rąk do rąk po kolejnych kontratakach z obu stron.

Nie obyło się bez ofiar wśród cywili - nieoficjalnie mówi się o około 100 zabitych w wyniku nalotów tureckich. Jednak nie to odbiło się echem w świecie, a spalenie dwóch żywcem tureckich żołnierzy, co zostało uwiecznione prze IS na nagraniu video.

Prezydent Recep Tayyip Erdogan oznajmił 23 grudnia, że przejmowanie Al-Bab jest niemal zakończone, a siły koalicji wkrótce zajmą miasto. Od tego czasu we wzmożonych nalotach i ostrzałach artyleryjskich zginęło około 80 członków IS, a blisko 450 celi naziemnych zostało zniszczonych (w tym główna siedziba dżihadystów). Turecki Minister Obrony Fikri Isik oznajmił, że okolice Wzgórza Akil zostały "oczyszczone" z obecności IS, podobnie ze szpitalem Al-Faruk, który przejęli rebelianci wspierani przez Turcję. W odpowiedzi Państwo Islamskie zabiło 30 cywili uciekających z miasta - w wyniku użycia materiałów wybuchowych zginął również turecki żołnierz i dwóch rebeliantów. Z kolei w wyniku tureckich nalotów zginęło ponad 70 cywilów.

26 grudnia rosyjskie siły lotnicze po raz pierwszy wsparły Turcję od przystąpienia do interwencji w Syrii. Pomimo użycia bombowców Su-24 i Su-34 siły Erdogana nie były w stanie utrzymać kontroli nad niedawno zdobytymi terenami.

Rzecznik prezydenta Turcji, Ibrahim Kalin, apeluje o pomoc, ponieważ jego zdaniem "międzynarodowa koalicja musi wypełnić swoje zobowiązania dotyczące wsparcia powietrznego dla prowadzonych przez nas działań w Al-Bab. Nie udzielenie potrzebnej pomocy jest nie do zaakceptowania".

Opublikowane: Grudzień 27th, 2016 6:48 pm, ostatnia aktualizacja: Grudzień 27th, 2016 at 6:53 pm