Protesty przeciwko zmianom w Sądzie Najwyższym

Polska-600x424 (1) Wczoraj wieczorem w Warszawie doszło do protestu przeciwko zmianom w Sądzie Najwyższym. W demonstracjach brali udział między innymi politycy opozycji i sędziowie. Przed budynek Sądu Najwyższego przyjechał również były prezydent Lech Wałęsa.  "Naprawdę, uwierzcie mi, że jest zagrożenie, że jeśli poddamy sądy to ciąg dalszy nastąpi i dlatego musimy zrobić wszystko, wszystkie siły wykrzesać, aby obronić" - mówił Wałęsa. Były prezydent ocenia, że obecna sytuacja jest "klasyczna (...) na kryterium uliczne". Oprócz tego dodaje również, że "ktokolwiek dziś występuje przeciwko konstytucji, przeciwko trójpodziałowi władzy, ten jest przestępcą". Wprost mówi również o tym, że "oni są przestępcami". Według Wałęsy, "jeśli sąd nam zrujnują, to może dojść do wojny domowej". Demonstranci skandowali "Wolne Sądy", "Wałęsa", "Wolna Polska". Część z nich miała przy sobie także flagi Polski i Unii Europejskiej. Mieli również transparenty z napisami takimi jak "Ręce precz od Sądu Najwyższego", "Konstytucja", czy "Wyrazy poparcia dla sędziów SN". Pośród tłumu słychać było okrzyki: "Sędziowie są nieusuwalni", "Konstytucja", "Wy łamiecie konstytucję, my robimy rewolucję". W całej sprawie głos zabrał również sędzia Igor Tuleya, który stwierdził, że obrona niezawisłości sędziów jest "podstawowym zobowiązaniem" obywatelskim. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela podkreśla również, że podczas protestów "najważniejsza jest obecność ludzi zwyczajnych,  ludzi, którzy na co dzień nie zajmują się polityką". Wedle ustawy o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie w dniu 3 kwietnia, po upływie trzech miesięcy w stan spoczynku mają przejść wszyscy sędziowie SN, którzy ukończyli 65 rok życia. Z tego względu od dzisiaj mają przestać pełnić swoje funkcje. Ci, którzy w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie oraz prezydent wyraził zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN, nadal mogą orzekać. Jeszcze we wtorek w SN było 73 sędziów, z których 27 ukończyło 65. rok życia. Z tej 27 tylko dziewięciu złożyło oświadczenia, dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na nową ustawę SN złożyło tylko dziewięciu. W siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli jednak zaświadczeń o stanie zdrowia. 11 sędziów całkowicie zrezygnowało ze składania oświadczeń. Pośród nich była między innymi I prezes SN Małgorzata Gersdorf, która również ukończyła 65 rok życia. Zespół prasowy Sądu Najwyższego informuje, że Małgorzata Gersdorf od przyszłego roku zamierza udać się na urlop. Mimo to w zesłzłym tygodniu Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN jednogłośnie przyjęło uchwałę mówiącą, że sędzia Gersdorf pozostaje, zgodnie z konstytucją RP, I prezesem SN do 30 kwietnia 2020 roku.

Opublikowane: Lipiec 5th, 2018 10:51 am