Policjanci zabrali wodę i jedzenie - dramat w obozie dla emigrantów

ManusPolicja Papui Nowej Gwinei ogrodziła teren likwidowanego obozu dla emigrantów. Skonfiskowali żywność i wodę pitną, nakazując emigrantom opuszczenie obozu. 380 mężczyzn zabarykadowało się w likwidowanym obozie należącym do Papui-Nowej Gwinei wyspie Manus i odmawia przewiezienia do obozów przejściowych.

Nagranie wideo wykonane przez uchodźcę Abdula Aziza, zamieszczone na forum społecznościowym, pokazuje jak policja nakazuje migrantom opuszczenie obozu. Na późniejszym nagraniu widać mężczyzn wchodzących do autokarów.

Świadkowie mówili, że przedstawiciele władz wyprowadzili kurdyjskiego dziennikarza Behruza Bochaniego, który przebywając w ośrodku regularnie zamieszczał w mediach społecznościowych wpisy o panujących w obozie warunkach.

Australijski obóz na wyspie Manus został zamknięty 31 października. Wtedy wycofano z niego personel, odcięto prąd, dostęp do wody pitnej i wstrzymano dostawy żywności.

Mimo to, migranci odmawiają opuszczenia obozu. Jak mówią, obawiają się przemocy ze strony mieszkańców wyspy w trakcie transferu oraz przeniesienia na stałe do innego obozu.

Premier Malcolm Tarnbull oświadczył, że nie ulegnie naciskom, oraz wywieraniu presji na rząd australijski, by ten pozwolił im na przyjazd do Australii.

Australia prowadzi restrykcyjną politykę wobec migrantów. Marynarka wojenna regularnie zawraca łodzie z migrantami, a osoby którym uda się dotrzeć do wybrzeży tego kraju, są wysyłane do obozów opłacanych przez rząd. Tam rozpatrywane są ich wnioski o status uchodźcy.

Nawet jeśli ktoś dostanie status uchodźcy, nie ma prawa osiedlić się w Australii. Te działania mają na celu zwalczanie gangów przemytników ludzi i zniechęcenie migrantów do podejmowania morskiej przeprawy.

ONZ zaapelowała do Australii, by przyjęli ofertę Nowej Zelandii, która zaproponowała przyjęcie części migrantów z likwidowanego obozu.

Opublikowane: Listopad 23rd, 2017 11:36 am