Nie żyje kluczowy świadek w sprawie Tomasza Komendy

Polska-600x424 (1) Według ustaleń dziennika "Fakt" w sobotę, w jednym z wrocławskich szpitali w tajemniczych okolicznościach zmarła Dorota P., będąca kluczowym świadkiem w sprawie Tomasza Komendy. Była ona również jedną z sześciu osób, które uniewinniony mężczyzna oskarżył o udział w jego niesłusznym skazaniu.  Kobieta trafiła do szpitala w czwartek. Cierpiała na nagłe duszności. Po trzech dniach, w sobotę wieczorem zmarła. Kilka tygodni wcześniej 58-latka opuściła szpital, w którym spędziła dłuższy czas. Wtedy jednak nie skarżyła się na żadne problemy zdrowotne. To właśnie Dorota P. w 1999 roku rzuciła fałszywe oskarżenia na Tomasza Komendę. Znała go, gdyż była sąsiadką jego babci. Podczas śledztwa oczerniała go na różne sposoby, przekonując między innymi, że jest on zdolny do tak makabrycznej zbrodni. Po tym, jak 42 latek opuścił więzienie, Dorota P. tłumaczyła, że sama rozpoznała Komendę na portrecie pamięciowym i nikt nie nakłaniał jej do składania fałszywych zeznań. Kilka miesięcy temu wspomniała jednak, że wtedy, przed laty, policjanci ją szantażowali i straszyli. Nadal nie wiadomo jakie są dokładne przyczyny śmierci kobiety. Wyjaśnić to mogłaby sekcja zwłok, prokuratura jednak nadal nie podjęła decyzji o tym badaniu.  

Opublikowane: Czerwiec 12th, 2018 9:38 am, ostatnia aktualizacja: Czerwiec 12th, 2018 at 10:30 am