Chiny: kupiła szczeniaczka, który był niedźwiedziem

800px-Asian_black_bear_in_Darjeeling_Zoo Źródło: Wikimedia Commons Asian black bear (Ursus thibetanus) in Padmaja Naidu Himalayan Zoological Park in Darjeeling, India. Su Yun, mieszkająca w chińskim mieście Kunming, pewnego dnia przyniosła do domu szczeniaczka "mastifa tybetańskiego". Coś było z nim jednak nie tak... bo był niedźwiedziem. Pierwszą rzeczą, która zaniepokoiła właścicielkę zwierzątka było to, jak olbrzymie porcje jedzenia pochłaniał. Codziennie zjadał całe pudełko owoców, a do tego dwie miski makaronu. Potem okazało się, że "piesek" nie może przestać rosnąć. W którymś momencie zaczął stawać na dwóch nogach i chodzić, co psom raczej się nie zdarza. "Im bardziej rósł, tym bardziej przypominał niedźwiedzia" - opowiada Su Yun, wspominając wspólne chwile ze zwierzątkiem. Dodała, że niedźwiedzie zawsze nieco ją przerażały. Po pewnym czasie rodzina zrozumiała, że coś jest nie w porządku i wezwała służby, których specjalnością było łapanie i przewożenie dzikich zwierząt. Kiedy specjaliści dotarli na miejsce, przerazili się widokiem potężnego, ponad 100-kilogramowego miśka. Okazało się, że przewieźć będą go mogli tylko, jeśli uda im się go uśpić. Na szczęście akcja przebiegła bez problemów. "Piesek" okazał się być niedźwiedziem himalajskim, należącym do gatunków zagrożonych wyginięciem i prawnie chronionych w Chinach. Według policji rodzina Su Yun otrzyma karę za przetrzymywanie zwierzaka, zostanie ona jednak znacznie zmniejszona ze względu na to, że Su przez cały czas współpracowała z odpowiednimi służbami.

Opublikowane: Maj 15th, 2018 10:23 am, ostatnia aktualizacja: Maj 15th, 2018 at 8:18 pm