Budynek fundacji JiM, pomagającej dzieciom z autyzmem, zalany

powodz, droga, woda

Budynek łódzkiej fundacji JiM, pomagającej dzieciom z autyzmem, został zniszczony przez piątkowe ulewy. Sale terapeutyczne, klub dla rodziców chorych dzieci i węzeł cieplny - wszystko to wymaga naprawy. Fundacja była ubezpieczona, ale i tak zmuszona jest prosić o pomoc, by do takiego dramatu już więcej nie doszło.

Paulina Kaczmarek, jedna z pracownic fundacji Jaś i Małgosia, o całym zajściu mówi jak o kataklizmie. "Olbrzymie ilości wody spływały z ulicy Tatrzańskiej w kierunku naszego budynku" - opowiada. Woda wlewała się przez szkolne okna i przez fundamenty. Cały dolny poziom został zalany bardzo szybko. "Ratowaliśmy, co się da" - mówi Tomasz Mazurek z Fundacji JiM. Zniszczeniu uległy nie tylko ściany pomieszczeń, czy meble, ale również sprzęt terapeutyczny. "Straciliśmy też pomoce dydaktyczne, książki i materiały edukacyjne" - wylicza Paulina Kaczmarek. Dodaje, że woda zalała również dokumentację terapeutyczną, komputery, a nawet piec do wypalania gliny,  z którego korzystali uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej.

Straty szacowane są na kilkaset tysięcy złotych. Budynek wraz z wyposażeniem był ubezpieczony, niestety środki, które fundacja otrzyma od towarzystwa ubezpieczeniowego nie pokryją nawet kosztów sprzątania i dezynfekcji sprzętów.

JiM chciałoby również przebudować swój gmach tak, aby już nigdy więcej nie doszło do takiej sytuacji. By tak się stało fundacja potrzebuje jednak wsparcia z zewnątrz i w tej sprawie prosi o pomoc. Środki można przelewać przez stronę internetową JiM.

Fundacja prowadzi Kilinikę Diagnozy i Terapii JiM, przedszkole, szkołę podstawową, gimnazjum, szkołę przysposabiającą do pracy oraz Warsztaty Terapii Zajęciowej. Oferowana przez nią pomoc jest bezpłatna.

Opublikowane: Maj 15th, 2018 1:04 pm