Bangladesz: nie żyje 102 podejrzanych o handel narkotykami

bangaldesz-dhaka

Ponad 100 podejrzanych o handel narkotykami zostało zabitych, a kolejnych tysiące zostało zatrzymanych w Bangladeszu  w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Policja informuje, że we wtorek rano zginęło kolejnych kilkanaście osób, które wdały się w rzekomą "wojnę gangów". 

Od kiedy w połowie maja Bangladesz postanowił wszcząć otwartą wojnę z narkotykami zginęły już 102 osoby, podejrzane o handel tymi środkami. Minister spraw wewnętrznych Bangladeszu, Zsaduzzaman Khan wyjaśnia, że większość z zabitych nie tylko miała przy sobie broń, ale również decydowała się strzelać do policjantów. Mówi również, że wszyscy byli handlarzami narkotyków i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Dodaje, że przeciwko każdemu z nich postawionych było od 10 do 12 zarzutów. Narodowa Komisja ds. Praw Człowieka ma jednak nieco inne zdanie i wyraża "poważne zaniepokojenie" rosnącą ilością ofiar śmiertelnych tej wojny.

Od rozpoczęcia walki z narkotykami w  Bangladeszu zatrzymano około 12 000 podejrzanych. Sądzi się ich w sądach przeznaczonych specjalnie do tego celu. Wielu z nich skazano na kary więzienia z czego najkrótsze wynoszą 7 dni, a najdłuższe sześć miesięcy.

Głównym problemem Bangladeszu jest yaba, czyli tania pigułka zawierająca metaamfetaminę i kofeinę. W zeszłym roku na rynek weszło w przybliżeniu aż 40 milionów tabletek yaba'y.

 

Opublikowane: Maj 29th, 2018 11:45 am