3 miliony odszkodowania - tyle chcą rodzice dziewczynki z in vitro, która urodziła się ciężko chora

Pixabay - szpital, lekarz2 Wczoraj ruszył proces w sprawie błędu w procedurze in vitro, popełnionego przez lekarza z kliniki ginekologii w Policach. Rodzice dziewczynki, która w jego wyniku cierpi na chorobę genetyczną domagają się 3 mln złotych odszkodowania. Choroba 4-letniej Hani spowodowana jest tym, że nie jest ona córką kobiety, która ją urodziła. Mama Hani została zapłodniona metodą in vitro jeszcze przed 2014 rokiem. Do zabiegu doszło w klinice ginekologii w Policach w zachodniopomorskim. To właśnie tam doszło do tragicznej pomyłki, w wyniku której nasienie jej męża zostało połączone z komórką innej kobiety. To pierwsza taka sytuacja w naszym kraju. Niedługo później okazało się, że dziewczynka cierpi na zespół wad genetycznych Schinzela-Giediona. Objawia się on między innymi napadami padaczkowymi, opóźnieniem umysłowym, zaburzeniami widzenia i słuchu. Dziś Hania ma 4 lata i według jej babci wymaga całodobowej opieki oraz dużych środków pienieżnych, przeznaczanych na jej leczenie. Kobieta w rozmowie z Super Ekspressem dodaje, że w tym wszystkim rodzina najciężej znosi napady padaczki dziewczynki. Najdłuższy z nich trwał bowiem całe 2 tygodnie, a Hani nie pomagają już żadne leki. W grudniu zeszłego roku sąd uniewinnił lekarza, który został oskarżony o niedopełnienie obowiązków w laboratorium in vitro. Dr Tomasz Bączkowski był kierownikiem laboratorium w Policach w czasie, gdy doszło do niefortunnego zabiegu. Placówka oraz jej ubezpieczyciel uważają, że wszystkie procedury zostały zachowane i nie ma podstaw do stawiania zarzutu nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mimo tego rodzice Hani nie zamierzają zrezygnować. Chcą walczyć o zadośćuczynienie przed sądem. Wczoraj ruszył proces w tej sprawie.

Opublikowane: Lipiec 5th, 2018 9:58 am